niedziela, 27 marca 2016

Ulubieńcy marca: Original Source, Jantar, Ziaja.

Cześć :)
W tym miesiącu nie miałam problemu z wyborem ulubieńców. Od poprzedniego miesiąca mam swoją ulubioną trójkę. Są to produkty bez których nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów, ciała i twarzy. O dwóch ulubieńcach możecie już znaleźć osobne recenzje. O jednym niedługo pojawi się post :) Zanim przejdę do ulubieńców, założyłam snapchata :) Moja nazwa to bloggevelinee. Jeśli także macie snapa to podawajcie mi Wasze, na pewno Was dodam :) Z góry dziękuuuję :)
Pierwszym ulubieńcem stała się pasta głęboko oczyszczająca do twarzy z Ziaja. Pochodzi ona z serii liście manuka, którą z resztą uwielbiam. Produkt super oczyszcza moją twarz, także dobrze radzi sobie z usunięciem resztki makijażu. Pasta nie spowodowała żadnych podrażnień, zauważyłam mniej niedoskonałości. Produkt świetnie matuje, ale skóra po jego użyciu jest gładka i miła w dotyku. O tym produkcie wspomnę niedługo na blogu i wtedy poznacie jego więcej zalet :)
Teraz ulubieniec do pielęgnacji ciała, o tym produkcie przeczytacie tutaj:klik. Jest to żel pod prysznic z Original Source. Jestem po prostu zakochana w tym produkcie. Żel ma przepiękny, niesamowity słodki zapach. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy zużyłam dwa  opakowania. Teraz jestem w trakcie zużywania trzeciego. Oprócz pięknego zapachu, żel ma wiele innych zalet. Super nawilża i oczyszcza moją skórę. Przez okres jego używania ani razu nie wysuszył mi skóry. Żel dobrze się pieni, i łatwo go usunąć ze skóry. Cieszę się że powróciłam do produktów z Original Source. Jest to druga firma po Dove z której produkty pod prysznic są godne polecenia.
Ostatnim ulubieńcem stała się odżywka z Jantar. Używam już ją od trzech miesięcy, z małymi przerwami. Jestem w trakcie zużywania drugiego opakowania. Po tak długiej kuracji włosy przestały mi wypadać. Czasami na szczotce znajdę pojedyncze włosy. Po tej odżywce zaczęły mi rosnąć szybciej włosy, przez okres tych trzech miesięcy urosło mi około 4-5cm. Po tym produkcie włosy przestały mi się puszyć i teraz łatwiej je ułożyć. Odżywka ani nie przetłuściła  mi włosów ani nie podrażniła skóry głowy. Moje włosy stały się grubsze i o wiele bardziej mocniejsze. Jestem strasznie zadowolona z działania tego produktu. O tej odżywce możecie znaleźć już recenzję na blogu: klik





24 komentarze :

  1. ciekawa jestem tej odżywki z jantar, musze jąsobie kupić

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam nigdy żelu z OR, bo ja kocham kremowe Dove, ale ostatnio wróciłam do Jantara :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresowałaś mnie tym produktem Original Source;)
    Również obserwuję;)
    http://pelnapasji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham żele pod prysznic tej firmy :3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ziaja-liscie manuka . Uwielbiam<3 Miło będzię jak zostawisz jakiś ślad u mnie. Zapraszam i Pozdrawiam :) http://fashinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. O produkcie z Ziaji słyszałam, ale reszta to dla mnie nowość :)
    Mogłabym Cię prosić o poklikanie w linki w tym poście (sukienka i torebka)? Staram się o współpracę i byłabym wdzięczna za pomoc :)
    Zachęcam też do wspólnej obserwacji :)

    http://veronicalucy.blogspot.com/2016/03/banggood-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Pastę Ziaja mam i używam, pozostałych nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pastę z Ziaji uwielbiam i zawsze sobie przywożę z Polski kilka opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze w końcu zakupić tą odżywkę z Jantar.

    OdpowiedzUsuń
  10. Original source uwielbiam, ale akurat tego zapachu nie próbowałam. A jantar jak to jantar wiele osób chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam tylko pastę z Ziaji i była ok, ale nie na tyle żebym do niej wróciła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. używałam tej odzywki, bardzo dobra
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  13. Pasta z Ziaji jest ze mną od początku tej serii i zawsze muszę mieć ją na swojej półce!

    OdpowiedzUsuń
  14. Żele z OS uwielbiam! Mam juz swoje ulubience, natomiast tego co ty przedstawiłaś jeszcze nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. świetna jest ta pasta, też używam :)

    klikniesz u mnie? :) [ Blog ¦ Instagram ]

    OdpowiedzUsuń
  16. Też uzywałąm Jantaru i muszę sobie kupić kolejne opakowanie ;)
    ps.Mogę prosić o kliknięcia? Bardzo mi pomożesz;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/03/pierwsze-zamowienie-z-cndirect.html
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale odżywkę z Jantar chyba sobie kupię, gdy ją zobaczę.:)
    CROWDED DREAMS

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo dobrych opini słyszałam na temat tej serii z Ziaji liście nanuka w końcu muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wcierkę z Jantara też bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawa jestem tej pasty z Ziaji ostatnio zrobił się dość popularny ;p
    buziaki:*
    http://suburbangirlblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam wcierkę z jantar ! :)
    super post zapraszam do mnie może wspólna obserwacja ? ;)
    jeśli tak zaobserwuj i daj znać u mnie na blogu :)
    claudiaslomiana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię pastę z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje :)

Jeśli zaobserwujesz mojego bloga, odwdzięczę się tym samym na 100 % :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka