poniedziałek, 8 lutego 2016

Jantar Odżywka z wyciągiem bursztynu- Farmona (nowa wersja)

Cześć :)
Co roku przez okres zimy mam problem z wypadającymi włosami. Oprócz tego moje włosy są osłabione i strasznie się puszą. Wcześniej aby pozbyć się tego problemu używałam szamponów przeciw wypadaniu włosów. Jednak nie było żadnych zadowalających efektów. Odżywkę Jantar z Farmona poleciła mi moja znajoma.Przed jej stosowaniem sprawdziłam opinie na jej temat, i wiele dziewczyn było zadowolonych z efektów. Po trzytygodniowej kuracji byłam bardzo pozytywnie zaskoczona efektami.Ten produkt od razu stał się moim numerem jeden. Zapraszam do dalszej części postu :)

Opis z Wizaz.pl:
Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F i d - pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów i chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca. 


Odżywkę kupiłam w aptece za 10 zł. Pojemność tego produktu to 100 ml. Bardzo mi to pasuje, ponieważ mogę ją zabierać ze sobą w podróż samolotem. Opakowanie produktu wykonane jest z grubego, porządnego szkła. Z tyłu butelki znajduje się opis produktu i sposób użycia. Dodatkowo odżywka zapakowana jest w kartonik. Na nim znajdziemy także opis produktu, sposób użycia i skład. Odżywka jest w postaci żółtego płynu. Zapach produktu jest bardzo specyficzny, przypominający płyn po goleniu. Nie umiem do końca opisać tego zapachu, musicie same sprawdzić :) Odżywkę należy stosować przez trzy tygodnie. Po skończeniu należy zrobić sobie kilka dni przerwy i dopiero wtedy wznowić kurację. Ja czekałam niecałe dwa tygodnie i zaczęłam całą kurację od nowa. Odżywkę wcieramy w skórę głowy przez te trzy tygodnie. Ten produkt nakładam zawsze na noc. Efekty po jej stosowaniu są niesamowite. Zauważyłam mniej wypadających włosów, a z tym mam największy problem. Odżywka pomogła mi uporać się z puszącymi włosami. Produkt ujarzmił je, włosy stały się gładkie i miłe w dotyku. Moje włosy stały się mocne i zauważyłam mniej rozdwojonych końcówek. Produkt nie obciążył ich i nie wysuszył. Odżywka nie uczuliła skóry głowy oraz nie przetłuszczała włosów. Jedynym minusem jest konsystencja tej odżywki. Trudno zaaplikować ten produkt na włosy. Konsystencja jest bardzo rzadka i spływa mi z dłoni. I to jest jedyny minus tego produktu. Odżywka jest bardzo wydajna, przez te trzy tygodnie zużyłam małą część tego produktu. A nakładałam sporą ilość na moje włosy. Odżywka starczy mi na kilka miesięcy. W między czasie dam Wam znać jak wygląda jej zużycie. Producent obiecywał że po tym produkcie zaczną rosnąć włosy. Na razie tego nie zauważyłam, ale mam nadzieję że po dłuższym stosowaniu zaczną szybciej rosnąć. 

Pozdrawiam :)






34 komentarze :

  1. Nie miałam jej choć sporo o niej słyszałam. Na wypadanie włosów stosowałam nafte kosmetyczna i także byłam zadowolona z efektów :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowej wersji jeszcze nie miałam, ale chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie ona u mnie działa ale dłużej jak dwa tygodnie jej nie mogę stosować bo dostaję wypieki na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie Jantar niestety się nie sprawdził. Mam jednak nadzieję, że u Ciebie będzie inaczej bo słyszałam wiele pozytywnych opinii na jego temat :) U mnie zdecydowanie lepiej wypadają wcierki na bazie ziół.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ale u mnie się wgl nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie Jantar spawdził się w 100%. Uratował moje włosy przed mega okresem wypadania :).
    marysia-k

    OdpowiedzUsuń
  7. Też ją mam i używam jest genialna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam i efektów brak :c

    http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ja i u mnie się sprawdziła, na blogu u mnie są efekty jej stosowania wiec jak masz ochotę zobaczyć to zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię tą wcierkę, ale ostatnio mam problem z systematycznością ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam tej wcierki i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie nie sprawdził się niestety... :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi strasznie włosy wypadają i już nie wiem co robić nawet :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zniechęciłam się Radicalem i teraz ciężko mi się przekanać do produktów włosowych z Farmony... :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurczę, czemu ja jeszcze tego nie kupiłam !:)
    Kochana mogłabyś poklikać u mnie w najnowszym poście? O TUTAJ Byłabym wdzieczna.
    Obserwuję !
    Pozdrawiam,
    PatrisyaStyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Stara wersja niestety u mnie się nie sprawdziła i przyznam, że trochę zraziła mnie do samego produktu. Chyba pozostanę przy sprawdzonej kuracji Rzepa od Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Używałam, bardzo podobał mi się jej zapach! Raz odkręciło mi się całe z korkiem "kapkiem" i wylałam pół odżywki na włosy :) Obserwuję bloga i zapraszam do siebie
    Mój Blog - klik
    Nowy wpis - Konkurs

    OdpowiedzUsuń
  18. mega jest, też używałam
    16lipca.blogspot.com , dopisek "obserwuje" w komentarzu = ja obserwuje ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba muszę się do niej przekonać ;)
    co powiesz o wzajemnej obserwacji ?:) jesli tak daj znać u mnie ;)
    http://nofik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. jest fajna, ale wole taką samą - lecz z lepszym składem - Aloevit
    locastrica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój ulubiony pobudzacz baby hair :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja wcierałam już kiedyś i teraz od początku lutego też wcieram, uwielbiam efekty jakie daje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kilka razy spotkałam się z tym produktem w sklepach, ale jakoś nigdy nie myślałam o zakupie, a w sumie może ta odżywka mógłaby pomóc na moje cieniutkie, słabe włoski. Wspólna obserwacja? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. same dobre opinie słyszałam, ale jak na razie leży i czeka na swoją kolej :)
    www.imkarolajn.blogspot.com zapraszam na post walentynkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda bardzo interesująco, pewnie warto spróbować :), ja sama najczęściej używam do włosów (a mam bardzo długie) jedwabiu z Sayossa albo Marionu, także bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zapach jest typowo taki męski :D u mnie ostatnio jest problem ze systematycznością stosowania tej odżywki, ale kiedy stosowałam codziennie zauważyłam że mniej włosów i wypada i pojawiły się baby hair :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też miałam tą wcierkę i bardzo mi się podobały efekty jakie daje! Miałam mnóstwo babyhair))))

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy tę wcierkę się zmywa z włosów?Chyba nie?

    OdpowiedzUsuń
  29. stara wersja dobrze się u mnie sprawdzała :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Używam jej od miesiąca i widzę efekty, jest świetna i bardzo wszystkim polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje :)

Jeśli zaobserwujesz mojego bloga, odwdzięczę się tym samym na 100 % :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka