wtorek, 12 stycznia 2016

Zakupy pielęgnacja: Ziaja, farmona jantar, kallos.

Cześć :)

Styczeń na moim blogu będzie to miesiąc zakupowy. Jestem teraz w Polsce i postanowiłam zaopatrzyć się w kosmetyki firm których nie dostanę w Uk. Najbardziej zależy mi na produktach z Ziaji. Bardzo lubię tą firmę i każdy ich kosmetyk okazał się strzałem w dziesiątkę. W drogerii hebe trwa właśnie wyprzedaż i większość produktów z tej marki są na promocji. Pierwszy produkt jaki kupiłam jest krem dla cery suchej i zmęczonej. Wybrałam wersję z awokado. Jeszcze nie miałam tego kremu i jeszcze go nie używałam. Jeśli miałyście go kiedyś to napiszcie mi czy u Was się sprawdził :) Kolejnym produktem z tej firmy jaki kupiłam jest kozie mleko. Jest to mleczko do ciała dla skóry suchej i normalnej. Miałam już ten produkt i był rewelacyjny. Dobrze nawilżał moją skórę, nie uczulił mnie. Skóra po jego użyciu była miękka i miła w dotyku. Postanowiłam wrócić do tego produktu po 8 miesiącach przerwy. Na pewno wspomnę o nim niedługo na blogu :)
Ostatnie dwa produkty będą to kosmetyki do włosów. Mam problem z wypadającymi włosami, niestety pogoda w Anglii nie wpływa dobrze na moje włosy. Odżywkę z firmy Jantar poleciła mi pani w aptece. Jeszcze nie miałam tego produktu, ale czytałam o nim wiele pozytywnych opinii. Mam nadzieję, że ten produkt pomoże mi uporać się z tym problemem. Jeśli także używałyście tego produktu napiszcie mi czy się u Was sprawdzi :) I ostatnim moim zakupem jest odżywka z kallos. Wybrałam wersję z proteinami mleka. Była to moja pierwsza maska z tej firmy. Byłam z niej bardzo zadowolona i postanowiłam wrócić do tego zapachu :)
I to tyle z moich wczorajszych zakupów. Postanowiłam w Polsce zaopatrzyć się w produkty do pielęgnacji skóry i włosów. W najbliższym czasie pojawią się jeszcze trzy posty zakupowe. A od lutego na  moim  blogu rusza akcja pielęgnacja włosów. Ale o tym wspomnę pod koniec miesiąca ;)
Pozdrawiam :)



18 komentarzy :

  1. Ostatnio miałam to wielkie opakowanie Kallosa Keratin i jak w mońcu wykończyłam to siostra przywiozła jeszcze swojej pół i jak nareszcie wszytko wykończę to kupię tą mniejszą wersję jakiejś innej wersji :D
    Obserwuję i będzie mi miło jak zajrzysz do mnie w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio wiele osób na blogach chwali Ziaję, ja używam masła kakaowego tej firmy i bardzo jestem zadowolona. Kozie mleko kilka osób już polecało, wiec chyba i ja się skuszę. Pozdrawiam.
    blog minimalissmo

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam firmę Ziaja, a kozie mleko jest cudowne, pozdrawiam: )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z Kallosa jestem nie zadowolona, mam wersję keratin. Co prawda ułatwia rozczesywanie mokrych włosów, ale dawno po żadnej odżywce nie plątały mi się tak włosy.
    Jantar jako wcierka do włosów jest rewelacyjna. W mojej pracy też klienci zachwalają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze nie miałam odżywki jantar. =/

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Jantara na pewno będziesz zadowolona, najlepiej używać jako wcierkę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo a ja akurat dzisiaj też sobie kupiłam kozie mleko z ziaji, ale zestaw (mydło+mleczko) za bagatela 7.99 *.* Cena super jak za dwa pełnowartościowe produkty i słyszałam o nich dużo pozytywnych opinii. Ciekawe czy się również u mnie sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ziaje <3
    Szczególnie kocham kozie mleko :D

    Obserwuje i liczę na rewanż :))
    http://kari-blogg-kari.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. O właśnie... mam gdzieś jantar schowany, przypomniałaś mi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tę maskę do włosów :) Ma boski zapach!
    Zapraszam do siebie: klik! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przypomniałaś mi o tej mlecznej maseczce do włosów. Już dość dawno jej nie miałam, a kiedyś bardzo lubiłam ten produkt. Ostatnio sporo dobrego słyszałam o tej wcierce do włosów więc mam nadzieję, że i Ty będziesz z niej zadowolona. Koniecznie daj znać jak się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dłuższego czasu myślę nad tym mlekiem kozim ;-)

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ziaja ma sporo fajnych kosmetyków w dobrych cenach. A z Kalossa jestem średnio zadowolona,ale mam dość wymagające włosy, ale akurat tej odżywki nie miałam. Ale ta wcierka to by się na pewno sprawdziła. Muszę spróbować, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje :)

Jeśli zaobserwujesz mojego bloga, odwdzięczę się tym samym na 100 % :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka