niedziela, 10 stycznia 2016

Wyjazdowa kosmetyczka.

Cześć :)

Planowałam zrobić ten post przed wylotem, ale nie znalazłam na to czasu. Miałam kilka spraw do załatwienia i przez to zaniedbałam bloga. Jednak już wróciłam i posty będą pojawiać się regularnie. Dzisiaj pokaże Wam jakie kosmetyki zabrałam ze sobą do Polski. Większość produktów będzie Wam dobrze znana. Jeśli jesteście ciekawe co zabrałam ze sobą zapraszam dalej :)
Jeśli chodzi o makijaż twarzy to zabrałam ze sobą moje ulubione trio. Podkład z Rimmel Match Perfection, kamuflaż catrice i korektor z collection. Wszystkie trzy produkty świetnie kryją niedoskonałości. Nie wysuszają skóry, nie ważą się na niej. O pierwszych dwóch produktach możecie już znaleźć osobne recenzje. Więcej o tych produktach przeczytacie tutaj:   Jeśli chodzi o korektor z collection ta niedługo na moim blogu pojawi się jego osobna recenzja.
W mojej wyjazdowej kosmetyczce znalazł się także zestaw do konturowania twarzy z Makeup Revolution. Dopiero zaczęłam testować ten produkt i  nie mam o nim zdania. Na razie jestem zadowolona z tego zestawu, zobaczymy jak będzie dalej :) Oczywiście Wam dam znać jak się sprawdza.
Teraz przejdę do makijażu oczu. Do tego celu zabrałam moją pierwszą i jak na razie jedyną paletkę z cieniami. Jest to produkt z Makeup Revolution Iconic 2. Tym produktem możemy wykonać makijaż dzienny jak i wieczorowy. O tej palecie także znajdzie się na moim blogu osobna recenzja. Używam ten produkt już od 8 miesięcy, więc możecie się spodziewać w najbliższym czasie postu na jego temat. Na razie mój makijaż oka składa się z cieni na powiekę i tuszu do rzęs. Od ponad 6 miesięcy używam maskary z Maybelline New York the colossal volum express. Tusz wydłuża i pogrubia moje rzęsy, a na tym mi najbardziej zależy. Nie osypuję się i nie skleja rzęs. Maskara jest bardzo wydajna, używam ją od pół roku i końca nie widać. Serdecznie polecam Wam ten produkt jeśli wasze rzęsy nie są jakoś bardzo wymagające.
A jeśli chodzi o usta zabrałam ze sobą tylko trzy produkty. Carmex w słoiczku, balsam od Zoelli i ostatnio mój ulubiony produkt do ust czyli matowy błyszczyk z essence. O tych produktach już pisałam na blogu. Tutaj znajdziecie więcej na ich temat:
Nie wyobrażam sobie teraz wykonania makijażu bez pędzli. Jakiś czas temu ze strony Wish zamówiłam cały zestaw. Niedawno  zaczęłam ich używać i jeszcze nie mam o nich wyrobionej opinii. Za jakieś dwa, trzy miesiące napiszę o nich na blogu. I ostatnią rzeczą w mojej wyjazdowej kosmetyczce znalazła się gąbeczka z Real Techniques. Używam ją do podkładu i do nakładania korektora pod oczy. Uwielbiam ten produkt i nie wyobrażam sobie bez niego makijażu. Zamówiłam ostatnio gąbeczkę z chińskiej strony i jak wrócę do Uk zrobię porównanie tych produktów.
I to tyle na temat mojej wyjazdowej kosmetyczki. Nie zabierałam zbyt wielu kosmetyków. Wzięłam tylko te produkty których używam  codziennie. Nie rozpisywałam się także za wiele, ale o większości już pisałam na blogu. A o reszcie dodam osobną recenzję ;)
Pozdrawiam :)















14 komentarzy :

  1. Rzeczywiście znane i dobre kosmetyki :) a te pedzelki to gdzie kupiłaś???

    www.marijory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post :)
    Zaobserwowałam i zapraszam do siebie :)
    http://chiconic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna zawartość kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny zestaw , niby niewiele ale konkretnie :D

    Pozdarawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem mega ciekawa tego kamuflażu z Catrice zawsze go oglądam, ale jeszcze nigdy nie zdecydowałam sie kupić ;/
    Karlessblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę same genialne kosmetyki! :)
    PS. Czy mogłabyś dla mnie napisać coś więcej o korektorze "Lasting Perfection" - cały czas waham się nad jego zakupem i potrzebuję czyjeś, konsekwentnej opinii na jego temat. Będę bardzo wdzięczna! :))
    Pozdrawiam, MÓJ BLOG!

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja wyjazdowa kosmetyczka to klasa sama w sobie! Same niezbędne kosmetyki i to widać, bardzo dobrego gatunku. Post po prostu super! ;3
    http://swiat-zwariowaneej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tusz z Maybelline uwielbiam i to ten szczególnie w wersji wodoodpornej, czyli taki jak masz i Ty. Napisałaś, że dla niewymagających rzęs. Moje są wymagające i to bardzo, a ten jako jedyny daje im radę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobry post! :) :*
    zapraszam do mnie: www.vvbre.blogspot.com
    OBY TAK DALEJ ! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje :)

Jeśli zaobserwujesz mojego bloga, odwdzięczę się tym samym na 100 % :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka