niedziela, 1 listopada 2015

Moje perfumy.

Cześć :)

Powoli staje się miłośniczką perfum, w mojej kolekcji znajdziecie na razie 4 flakony perfum. Jednak postanowiłam powiększyć mój zbiór i już na święta pojawią się nowe zapachy. Jednak na razie pokaże Wam to co mam. Każdy z tych flakoników jest z różnej półki cenowej. Zacznę od tych najtańszych. Zoella  nie jest dostępna w Polsce, ale nie jestem pewna co do perfum z Miss Sporty. Nie wiem czy są dostępne stacjonarnie w drogeriach, ale znalazłam je na stronie Iperfumy (klik)
Perfumy z Miss Sporty wahają się w granicach od 1-5funtów. To wszystko zależy gdzie chcecie je kupić w Uk. W Poundlandzie są za funta a na stronie Miss Sporty kosztują 4.5. Ja oczywiście wybrałam tą tańszą wersję ponieważ na 100% są oryginalne, i nie przepłaciłam za nie :) To nie są trwałe perfumy, ale jak za taką cenę nie są złe. Na dłuższe wyjścia się nie nadają, ale psikam się nimi wtedy kiedy idę szybko na miasto. Warto mieć jakieś tanie perfumy na krótkie wyjścia, ponieważ wtedy nie marnujemy tych droższych. Jeśli chodzi o zapach to jest bardzo delikatny. Bardzo wyczuwalna jest nuta brzoskwini w składzie. Nie są to słodkie perfumy, ale bardzo dziewczęce i nie są duszące. Bardziej nadają się na wiosnę niż jesień, ale używam ich także w tej porze roku. Pojemność tych perfum to aż 100ml, więc można się nimi psikać kilka razy dziennie i nie będzie ich szkoda.  Nie wiem czy kupię kolejny zapach ale zastanawiam się nad tym cały czas :)
Kolejne perfumy z niskiej półki cenowej to zapach od Zoella. O tych perfumach wspominałam już w ulubieńcach października, nie wiem jeszcze czy zrobię osobny post na ich temat. Chyba się nie opłaca, bo wspominam o nich już w drugim poście. Nie chcę Was nudzić i wypisywać tego samego na ten sam temat. Wracając do perfum to dostępne są one w drogerii Superdrug lub w sklepie odzieżowym Primark. Ich cena to 8 funtów za 45ml. Flakonik jest bardzo klasyczny w stylu Zoelli. Patrząc na jej wszystkie produkty widać, że są w 100% jej. Perfumy mają słodki zapach, bardzo dziewczęcy. Produkt nie jest duszący, jak w przypadku Miss Sporty jest bardzo delikatny. Perfumy są bardziej trwalsze od poprzednich i lepiej wyczuwalne na skórze czy na ubraniach. Jestem bardzo zadowolona z ich zakupu i na pewno kupię kolejne, ale z innej serii.
Trzecie perfumy w mojej kolekcji to zapach z firmy Avon. Zaliczam je do produktów z średniej półki cenowej. Ich cena z katalogu Avon to 65 zł za 50 ml. Nie musiałam ich kupować, ponieważ dostałam je od siostry. Jej zapach nie przypadł do gustu, ale mi jak najbardziej. Są to idealne perfumy na okres zimy i jesieni. Ich zapach jest dość ciężki, ale bardzo kobiecy. Bardziej nadają się na jakieś wieczorne wyjścia, ale ja psikam się nimi do pracy. Jest to przyjazny zapach i nie duszący. Perfumy są bardzo trwałe i wyczuwalne na skórze, ubraniach. Jak dorwę gdzieś katalog z Avon, albo będę robić zamówienie ze strony online to na pewno zwrócę na nie uwagę i zastanowię się nad kupnem. Perfumy znalazły się w ulubieńcach września i na pewno nie tylko w tym miesiącu zagoszczą w takim poście.
Ostatnie perfumy jakie posiadam to Daisy Sorbet by Marc Jacobs. Kupiłam je na lotnisku w czerwcu, ponieważ były wtedy w cenie promocyjnej. Ich normalna cena w Uk to 50 funtów, ja zapłaciłam za nie niecałe 30f. Oszczędziłam na nich 100 zł. W Polsce ich cena to 260 zł za 50 ml. Taką pojemność posiadam. Są to moje pierwsze produkty od projektanta, i nie wiem czy kupiłabym je wcześniej w normalnej cenie. Pisząc ten post stwierdziłam, że warto uzbierać pieniądze i zainwestować coś w lepszego i trwalszego. Cieszę się, że je kupiłam bo zapach jest cudowny. Są to kwiatowe perfumy, wcześniej za takimi nie przepadałam, ale po powąchaniu  tego zapachu zakochałam się w nich. Są one bardzo dziewczęce, ale polecam je kobietom w każdym wieku. Zapach jest bardzo lekki i świeży, idealny na wiosnę/lato. Jak w przypadku pozostałych perfum nie są duszące,ale bardzo orzeźwiające. Pierwsze co przykuło moją uwagę to flakonik, uważam że jest przepiękny. Najbardziej podoba mi się zatyczka w kształcie kwiatu. Zresztą zobaczycie wszystko na zdjęciach poniżej.
Jak widzicie mój zbiór perfum nie zachwyca, ale jak wspominałam wcześniej do na święta pojawią się dwa nowe zapachy. Jeśli macie jakieś swoje ulubione zapachy to proszę Was o napisanie jakie to są. Na pewno sprawdzę je w perfumerii, a może mi się spodobają :) Mam nadzieję, że mój post Was nie zanudził i zostaniecie ze mną na dłużej ;)
Pozdrawiam :)




11 komentarzy :

  1. Ja polecam Kenzo Jeu D'Amour. Od pewnego czasu jestem w nich wprost zakochana.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja lubię Katy Perry " Killer queen", zapach jest słodki i długo się utrzymuje :)
    Czy mogłabyś poklikać w linki na moim blogu?

    http://photo-andyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem dobrze zainwestować w perfumy, bo te droższe zazwyczaj maja trwały zapach, a to dla mnie bardzo istotne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. te perfumy daisy mnie kuszą, ale póki co mam trochę perfum do wykorzystania;)
    moimi ulubieńcami jest coco chanel mademoiselle<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo perfumy Zoelli, ja teraz czekam na premierę jej nowej książki - 4.11.15 :)
    Co powiesz na wspólną obserwację? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. O, ładna kolekcja. Uwielbiam perfumy tak jak Ty! Najbardziej spośród tych produktów chciałabym mieć w swej kolekcji Daisy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Daisy ♥ Tak bardzo bym je chciała !!!
    yolooliwkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podoba post ;) nigdy nie miałam żadnej z tych perfum ale bardzo kusząco wygląda Daisy ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje :)

Jeśli zaobserwujesz mojego bloga, odwdzięczę się tym samym na 100 % :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka