piątek, 18 września 2015

Projekt denko :)

Cześć :)

W końcu na moim blogu zawitał projekt denko. Zawsze zapominam opisać Wam moje zużyte kosmetyki, jednak tym razem zostawiłam puste opakowania. Tych produktów nie jest dużo, a o większości pisałam już na blogu. W projekcie denko znajdą się dwa kosmetyki do włosów, dwa balsamy do ust, i jeden produkt do pielęgnacji. Zapraszam do czytania :)

Zacznę od moich najlepszych produktów, bez których nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów. Będzie to moja ulubiona trzyminutowa odżywka z Aussie i szampon do włosów z tej samej firmy. O Aussie 3 minute miracle reconstructor pisałam już na blogu. Nie chcę pisać tego samego co wcześniej, więc zapraszam tutaj: klik. Odżywka jest rewelacyjna i tyle na jej temat w tym poście :)
Drugim zdenkowanym produktem przeznaczonym do włosów jest szampon z firmy Aussie. Jest to mój najlepszy produkt tego typu, nigdy nie miałam lepszego :) Szampon dobrze się pienił i łatwo spłukiwał się z włosów. Oczyszczał moje włosy, nie powodował żadnych uczuleń na skórze głowy. Włosy po umyciu były świeże, nawilżone, śliskie  w dotyku a takie włosy najbardziej lubię. Szampon nie przyczynił się do powstania łupieżu, a tak było w przypadku szamponu z garniera. Szampon przepięknie pachnie, a to dla mnie duża zaleta. Produkt jest też bardzo wydajny, taką jedną buteleczkę zużywałam przez pół roku. Włosy myję co drugi dzień, więc szampon jest mega wydajny. Warto było wydać za niego 4 funty. Nie kupię go na razie ponownie, ponieważ zaczełam testować inny szampon z Aussie. Jednak kiedyś na 100% do niego wrócę :)

Następnym zużytym produktem, będzie kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji. A jest to żel pod prysznic z firmy Dove. Pierwszy raz testowałam produkt z tej firmy. Wcześniej nie było nam po drodze :) Produkt ma gęstą,kremową konsystencję, takie mi najbardziej odpowiadają. Żel dobrze oczyszczał moją skórę, a co najważniejsze nawilżał ją. Jego główną zaletą jest to, że w jego składzie nie znajdziemy parabenów. To najbardziej skusiło mnie do jego zakupu. Jeśli chodzi o jego zapach to jest bardzo neutralny. Nie potrafię go nawet określić, jedyne co mogę stwierdzić to, że jest bardzo delikatny. Produkt jest w miarę wydajny, całą buteleczkę zużyłam w przeciągu miesiąca. Jego kolejną zaletą jest cena, w UK kosztuje tylko 1 f. Mimo wielu zalet, nie kupię go ponownie. Po prostu wolę balsamy i żele pod prysznic o bardziej wyrazistym zapachu :)

Ostatnie dwa produktu jakie zużyłam są to kosmetyki przeznaczone do ust. A jest to balsam to ust z Balmi i pomadka Baby Lips z Maybelline. Są to dwa bardzo znane produkty. Jeden się sprawdził, a drugi okazał się bublem. O balsamie z balmi możecie już przeczytać na moim blogu. Niestety nie sprawdził się u mnie, jednak postanowiłam zużyć go do końca. Myślałam, że zmienię o nim zdanie, jednak tak się nie stało. Dla mnie jest to zwykły gadżet i tyle w temacie :) Balsam nawilżał, ale tylko na chwilę. Nie poradził sobie z suchymi ustami. Jego głównym minusem było opakowanie. Po kilku dniach górna część zaczęła się sama otwierać. Produkt nie nadawał się do noszenia w torebce. Jak za cenę 20 zł spodziewałam się czegoś lepszego. Za taką cenę lub nawet mniejszą możemy znaleźć coś lepszego :) I już ostatnim zużytym produktem będzie baby lips z maybelline. Myślałam, że nigdy nie sięgnie denka. Jest to produkt mega wydajny, zużywałam go ponad rok. Pomadka nawilżała moje usta na bardzo długo. Podczas jej używania nie miałam jakiś większych problemów z suchymi skórkami. Pomadka nadawała lekki błysk moim ustom. Jestem fanką tych pomadek, i na moim blogu pokaże Wam moją kolekcję :)
Pozdrawiam :)


5 komentarzy :

  1. Balmi nie miałam i z tego co widzę to nie warto, bo większość dziewczyn na niego narzeka. Dove lubię i chętnie do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post! Naprawdę przydatny! :)
    Ladyaagnes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z Dove używałam do tej pory kremowego żelu pod prysznic o zapachu pistacji. Jest obłędny!
    /meainsolita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnie produkty są moimi ulubieńcami! :)
    https://typical-writers.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam tych kosmetyków, ale Aussie marzy mi się od dawna, chyba w końcu zainwestuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje :)

Jeśli zaobserwujesz mojego bloga, odwdzięczę się tym samym na 100 % :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka