piątek, 6 lutego 2015

Projekt denko.

Cześć :)
Przychodzę dzisiaj do Was z projektem denko. Jest to pierwszy post tego typu na moim blogu. Nie mam tego dużo, ponieważ byłam w Anglii. Dzisiaj pokaże tylko te które używałam w Polsce, przed moim wyjazdem i po powrocie. Pierwszym kosmetykiem jest mój ulubiony antyperspirant z ziaja. Niestety w Anglii nie mogłam go znaleźć i zdradziłam go antyperspirantem z nivea. Jednak powrócę do niego po skończeniu energy fresh, chociaż ten też się sprawdza. Jednak ten z ziaja, działa troszkę lepiej. Kolejnym produktem jest żel pod prysznic z original source. Cactus &guarana. Uwielbiam ten żel ze względu na zapach. Niestety nie utrzymuje się długo na skórze, ale i tak go kocham. Kolejnym produktem jest żel do mycia twarzy z białego jelenia. Używałam go pół roku, nie wliczając czasu spędzonego w Anglii. Żel dobrze oczyszcza skórę, nie podrażnia jej. Nie wysusza, a to jest dla mnie bardzo ważne. Ma bardzo przyjemny zapach. Plusem jest cena, ponieważ kosztuje on niecałe 6 zł za 200ml. Na pewno go kupię, tylko najpierw chciałabym wypróbować żel do mycia twarzy z ziaja. Zrobię porównanie tych produktów, i zrobię osobne posty na ich temat. Przejdę teraz do kategorii zapach. Skończyła mi się moja mgiełka z playboy. Używałam ją rok, jednak najczęściej psikałam się nią latem. Zapach nie utrzymuje się zbyt długo, ale to mgiełka więc wiadomo dlaczego tak jest. Może na zimę się nie nadaje, ale jest idealna na lato. Więc powrócę do niej w maju lub w czerwcu. Ostatnim produktem który zaliczamy do kolorówki, jest tusz do rzęs z firmy lovely. Jest to maskara dająca efekt sztucznych rzęs. Sprawdza się doskonale, bardzo dobrze podkreśla je, wydłuża i pogrubia. Jak za cenę 13 zł, efekt jest naprawdę super. Nie wiem czy teraz ją kupię, ponieważ chciałabym spróbować czegoś innego. Ale kiedyś na pewno do niej powrócę. I to tyle na dziś. Chciałabym w miarę regularnie dodawać posty. Mam nadzieję, że dam radę. Dzisiaj jadę na weekend do babci. Na szczęście mieszka ona 10 minut drogi samochodem ode mnie. Nie będę musiała długo jechać. Może wprowadzę od kwietnia notki na temat mojego stylu. Ale to nie jest jeszcze pewne. Uprzedzę Was o tym wcześniej, i mam nadzieję, że się Wam spodoba mój pomysł. 
Pozdrawiam :)






Dodaj napis



12 komentarzy :

  1. Ten antyperspirant z ziaja jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super blog :) *.*
    Zaprasza do mnie jestem nowa : http://upholdfire.blogspot.com/2015/02/krotko-i-tresciwie.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten antyperspirant :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten żel pod prysznic musiał pachnieć obłędnie♥
    Bardzo ciekawy blog, chętnie do Ciebie wrócę i zapraszam też do siebie, może wspolna obserwacja?
    Pozdrawiam;*
    perfectlyimperfect92.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne produkty!
    Pozdrawiam i zapraszam: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  6. Żadnej z tych kosmetyków oprócz perfumy Pleyboya nie miałam, ale perfuma jest śliczna, bardzo ją lubię i używam od dłuższego czasu :)
    pozdrowionka :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  7. Yes, I follow you on gfc #51, follow back?

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje :)

Jeśli zaobserwujesz mojego bloga, odwdzięczę się tym samym na 100 % :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka