piątek, 30 stycznia 2015

Ulubieńcy stycznia.

Cześć :)
Mamy już prawie koniec miesiąca, więc pokaże Wam moich ulubieńców mieszanych.
Zacznę od mojej ulubionej piosenki, którą  słucham na okrągło. Jest nią  I'm Not The Only One.
Po prostu uwielbiam, zakochałam się w niej. I na pewno mi się nie znudzi.
Filmem który podbił moje serce jest ,,Gwiazd naszych wina". Pewnie większość z Was zna ten film i na pewno wiecie o czym on jest.Nastoletnia Hazel choruje na raka tarczycy. Na zgromadzeniu grupy wsparcia poznaje Gasa, który ma amputowaną nogę. Między nimi rodzi się wielka miłość, dzięki której choroba spada na drugi plan. Płakałam przez większość filmu, i na pewno nie tylko ja. Nie łatwo się wzruszam, ale w tym przypadku było inaczej. Książka jest tak samo piękna jak film. Dopiero teraz go obejrzałam, ponieważ chciałam dokończyć książkę. Uważam że lepiej jest najpierw przeczytać książkę, a potem zobaczyć film.Przejdę teraz do mojego ulubionego serialu. Jest nim ,,Galavant" z gatunku komedii i musicalu w jednym. Nie przepadam za tego typu serialami, ale ten jest świetny. Pewnie duża część go nie będzie kojarzyć, ponieważ jest on z 2015 roku. Ja oglądam go na zalukaj.pl z napisami. Serial ten opowiada o księciu Galavancie, który chce się zemścić na królu Ryszardzie, ponieważ on zabrał mu ukochaną Magdalenę. Na prawdę polecam, chociaż zobaczcie jeden odcinek. Przejdę teraz do produktów kosmetycznych. O dwóch wspominałam w podsumowaniu roku. Jest nim szczotka tangle teezer, oraz odżywka z schwarzkopf gliss kur. Kocham te dwa produkty, i na pewno będą się często przewijać na moim blogu. Nie będę się długo rozpisywać na ich temat, ponieważ zasługują one na osobny post. Innym moim ulubieńcem, o którym nigdzie nie wspominałam jest żel pod prysznic z firmy palmolive. Ma przecudowny zapach marakui. Zakochałam się w tym zapachu, jest słodki a zarazem orzeźwiający. Podkradłam go mojej siostrze, i to był bardzo dobry pomysł. Nie używam go jakoś długo, jednak musiałam o nim wspomnieć. Kolejnym ulubieńcem jest podkład z Revlon dla cery tłustej. Kupiłam go spory czas temu, ale dopiero zaczęłam go używać od stycznia. Mam problemy z trądzikiem, i przez długi czas szukałam podkładu który dobrze kryje, a zarazem nawilża skórę. I o to znalazłam. Jednak cena nie do końca przemawia za ponownym zakupem. I tu moje pytanie do Was. Czy możecie mi polecić dobrze kryjący podkład do cery tłustej, cena do 50 zł ? Z góry dziękuję :)Ostatnim ulubieńcem jest to mydło w płynie z firmy carex o zapachu gumy balonowej. Przypomina mi on dzieciństwo. Zużyłam je całe mojej siostrze, gdy byłam u niej na  świętach.Kupiłam to mydło w Anglii i wysłałam razem z resztą rzeczy kurierem. Kupiłam go w tesco za niecałe 2 funty. Na prawdę polecam, jeśli lubicie tego typu zapachy. 
I to tyle z moich ulubieńców, postanowiłam pod koniec każdego miesiąca dodawać taki post.
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, jeśli tak to piszcie co mam zmienić.
A poniżej zapraszam do oglądania zdjęć.
Pozdrawiam :) 










 

6 komentarzy :

  1. Odżywki Gliss Kur są świetne :-) ja osobiście wolę wersje żółtą Oil Nutritive :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. glissa mam i lubie!
    http://zielonoma.blogspot.it/2015/01/thank-god-its-friday.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowego palmolive nie widziałam jeszcze ale może dlatego że w Dublinie inne zapachy są na topie. Chętnie wypróbuję ja będę z wizytą :)

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. szczotkę mam taka samą :) Pozdrawiam obserwuję i zapraszam mineralnyswiatkasi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu kupić tą szczotkę Tangle Teezer. A żele z Palmolive też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog ;)! Na moim blogu modowym pojawił się nowy post: http://kingefashion.com/shopaholic-in-shopping-centre/
    Zapraszam serdecznie na bloga: do skomentowania moich stylizacji ;)! Dodaję do obserwowanych;)! Buziaki Kingefashion:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje :)

Jeśli zaobserwujesz mojego bloga, odwdzięczę się tym samym na 100 % :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka